wtorek, 31 lipca 2018

DALEJ BRNIEMY W KŁAMSTWACH ..

Brak prawdziwego przekazu o historii Polski z okresu II RP, POLSKI LUDOWEJ + III RP Młode pokolenie żyje w KŁAMSTWIE JAKIE SERWUJĄ MEDIA POLSKOJĘZYCZNE ORAZ REŻIMOWE<

O to  kolejne paskudne kłamstwo .
Zdjęcie użytkownika Kaczystan.
Wyjaśniam  temu panu
PISZE PAN BREDNIE

BREDNIE BREDNIE BREDNIE BREDNIE -

https://gazda110.blogspot.com/2018/06/koniec-z-mitami-odkamywanie-historii.html..

Jak opisywał przywódca ruchu ludowego Wincenty Witos: „Wieś odżywia się coraz gorzej. Nawet zamożniejsi gospodarze nie używają cukru. Oszczędzają także na soli, która często stanowi jedyną już okrasę. Przecinanie zapałek na kilka części, krzesanie ognia z kamienia, przenoszenie żarzących węgli w garnku z jednego końca wsi na drugi, stało się rzeczą codzienną i naturalną. W nocy wieś tonie w ciemnościach, rzadko w jakim oknie pokaże się słabo migocąca łojówka. Niedostatek i braki powodują coraz liczniejsze choroby. Grasująca w sposób niesłychany gruźlica zabiera niemiłosiernie mnogie ofiary, szczególnie spomiędzy młodszego pokolenia. Ludność chodzi bez obuwia, bez koniecznej bielizny, dodzierając reszty łachmanów, jakie jej z dawnych lepszych pozostały czasów.
 Nędza i brud II RP co zrobić by młode pokolenie dowiedziało się prawdy ze PRL to jedyny okres w 1000 letniej historii że POLSKI chłop i robotnik poznał co to jest godność. W II RP byli poniewierani wykorzystywani jako tania siła robocza lub mięso armatnie… Tania siła robocza dla zaspokojenia dobrego życia jaśniepaństwa.
____________________________________________
W 2016 roku była okrągła 90 rocznica zamachu i śmierć marszałka . P.Szydło wczesnym rankiem złożyła kwiaty w MEDIACH CISZ ANI ME ANI BE NA TEMAT TEJ ZBRODNI .GDY JEST ROCZNICA STANU WOJENNEGO MIESIĄC WCZEŚNIEJ MEDIA I POLITYCY UJADAJĄ .
STAWIAJĄ POMNIKI JAK OBECNIE KACZYŃSKIEMU Żałosny naród .
Aby nie było żartów z marszałka .7 kwietnia 1938 r. Sejm jednomyślnie uchwalił "Ustawę o ochronie imienia Józefa Piłsudskiego, pierwszego Marszałka Polski", przewidującą karę do 5 lat więzienia za uwłaczanie pamięci zmarłego.



Dla czego społeczeństwu polskiemu nie wolno pytać kto, w jakim celu doprowadził do przelewu krwi?, Czy ta krew przelana była potrzebnie? Myślę ze można było tego uniknąć tej wielkiej tragedii .Zbrodnia jest szafowanie krwią narodu a jeszcze większa zbrodnia jest  ugrać polityczne na tej największej tragedii, jej zakłamywaniu.
Chodziło tylko o WŁADZE taka jaka była w II RP 

http://vilca.pl/forsowanie-wisly-przez-wojska-radzieckie-i…/.... Dla wyobrazni prosze czytać dobry art. .
W bitwie pod Wołominem 1944 roku brało udział 1000 czołgów .
Bitwa rozpoczęła się 31 lipca od niemieckiego natarcia w rejonie Radzymina. Już 1 sierpnia niemieckie 19 DPanc. i 5 DPanc. SS po spotkaniu się pod Okuniewem zamknęły pod Wołominem w okrążeniu sowiecki 3 Korpus Pancerny, który został zniszczony do 3 sierpnia. W dniu 2 sierpnia jednostki radzieckie przeszły do defensywy. Walki trwały do 10 sierpnia.
Tu widać jakie siły mieli Niemcy
nad połowa została zniszczona w walce.
Przebieg działań bojowych
Pierwsze sowieckie jednostki zwiadowcze dotarły pod Warszawę pod koniec lipca 1944 roku, a sowiecki 3 Korpus Pancerny nacierając od strony Mińska Mazowieckiego w kierunku pn-zach podszedł na odległość 5 km od mostu na rzece Narew w Zegrzu. Bitwa rozpoczęła się 31 lipca od niemieckiego natarcia w rejonie Radzymina. Już 1 sierpnia niemieckie 19 DPanc. i 5 DPanc. SS po spotkaniu się pod Okuniewem zamknęły pod Wołominem w okrążeniu sowiecki 3 Korpus Pancerny, który został zniszczony do 3 sierpnia. W dniu 2 sierpnia jednostki radzieckie przeszły do defensywy. Walki trwały do 10 sierpnia.
Wołomin 1944 - zapomniana, choć największa bitwa pancerna. Celowo zapomniana bo pokazuje jakie starty ponosili Rosjanie -Marsz ponad 600 km doprowadził braku paliwa,amunicji,jedzenia,straty w sprzęcie bojowym pod Wołominem Rosjanie stracili ponad 300 czołgów.. ponad
400 zabitych ,1260 rannych ,oraz pod 560 zaginionych
Bilans jednej z bitew ...Straty w ludziach podczas przeprawy Wiślanej to kolejne tysiące .Ale upierdliwie kłamie się ze niepowodzenie Powstania Warszawskiego wina STALINA .
Niemieckie jednostki biorące udział w bitwie
73. Dywizja Piechoty (starła się z sowieckim 16. Korpusem Pancernym)
19. Dywizja Pancerna (starła się z sowieckim 3. Korpusem Pancernym i 8. Gwardyjskim Korpusem Pancernym)
1 Dywizja Pancerno-Spadochronowa Hermann Göring (starła się z sowieckim 3. Korpusem Pancernym)
4. Dywizja Pancerna (starła się z sowieckim 3. Korpusem Pancernym)
5 Dywizja Pancerna SS Wiking (starła się z sowieckim 3 Korpusem Pancernym i 125. Korpusem Strzeleckim)
3 Dywizja Pancerna SS Totenkopf

Czołg zdemontowano bo to propagowanie Komunizmu w III RP JEST ZABRONIONE DEBILE BARBARZYŃSKI NARÓD >

Czołg t-34, który znajduje się u wjazdu do Wołomina, upamiętniać ma wielką bitwę pancerną z 1944 r. Na początku września ’44 roku,przedpola Wołomina i Radzymina były areną najzacieklejszych starć wojsk radzieckich i niemieckich. Wzięło w nich udział w sumie ponad 1000 wozów bojowych. W walkach brała udział 1 Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki.
Na tablicy wyryto słowa:
W hołdzie bohaterskim żołnierzom 2 Gwardyjskiej Armii Pancernej i żołnierzom Polski Podziemnej, którzy w dniach 30 VII – 6 VIII 1944 r. stoczyli w rejonie Wołomina i na przedpolu Warszawy bitwę z hitlerowskim najeźdźcą – Społeczeństwo Ziemi Wołomińskiej

POLSKIE BARBARZYŃSTWO JAK SZANOWAĆ TAKI NARÓD>>>









niedziela, 22 lipca 2018

Nie zamach majowy tylko ZBRODNIA NIE ROZLICZONA.

Porządki Marszałka Józefa Piłsudskiego    po zamachu majowym. gen.Jaruzelski uratował Polskę przed tragedią  do samej śmierci włóczony po sądach . 




 




http://www.tygodnikprzeglad.pl/ofiary-zamachu-majowego/

SAMA NAZWA Zamach majowy powinno być Masakra Warszawska . 
Przez trzy dni, od 12 do 14 maja 1926 r., trwały w Warszawie zacięte bratobójcze walki, w których straciło życie około 400   żołnierzy i cywilów, a 920 zostało rannych. Tak podano w oficjalnym raporcie. Prawdopodobnie ofiar było więcej, bo nie wszystkich ujęto w spisach zabitych, a część rannych zmarła w następnych tygodniach. Większość poległych żołnierzy i kilku cywilów zostało pochowanych na Cmentarzu Wojskowym w Warszawie. Ciał żołnierzy z reguły nie wydawano rodzinom. Wyjątek zrobiono chyba tylko dla żołnierzy pochodzących z Warszawy i okolic. Wiele ofiar cywilnych spoczęło na Cmentarzu Bródnowskim a kilka na cmentarzu żydowskim. Pogrzeby kilku oficerów i żołnierzy odbyły się poza Warszawą w następujących miastach i miejscowościach: Lublin, Kraków, Okuniew, Wilno, Rypin i Rawa Ruska. Listy ofiar były publikowane w ówczesnej prasie. Nie były kompletne …
Plik:Pogrzeb po przewrocie majowym 1926.jpg
W kilka dni po zamachu majowym, 17 maja 1926 roku, podczas mszy żałobnej w intencji poległych w czasie walk w Warszawie, ks. Józef Panaś  zerwał z sutanny swoje odznaczenia ó w tym Order Virtuti Militari i rzucił je pod nogi gen.Gustawa Orlicz Dreszera.  ks. Panaś został zawieszony w czynnościach służbowych i zwolniony z wojska8 . Od tej chwili ks. Panaś całkowicie poświecił się działalności politycznej w Stronnictwie Lodowym i PSL-Piast. W 1931 roku zeznawał w procesie brzeskim.
Józef Piłsudski z Gustawem Orlicz-Dreszerem na Moście Poniatowskiego tuż przed spotkaniem z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim
Po zamachu majowym powołano komisje Likwidacyjna z gen. broni Lucjanem Żeligowskim
na czele, jej celem było „zlikwidowanie wypadków majowych”. Miała ona zakończyć
prowadzone jeszcze operacje wojskowe, odesłać do koszar jednostki wojskowe
zaangażowane w przewrót pułki, rozformować i rozbroić oddziały cywili, ustalić
i uregulować straty w wyposażeniu wojska, jak i u osób cywilnych
17 maja 1926r w dzien. pogrzebu ofiar na
Powązkach rozpoczęła pracę. Pierwotnie, z powodu szybkiego rozkładu ciał,
pierwszych 50 poległych zamierzano pochować już 15 maja, ale w tym dniu
sytuacja w Warszawie nie była jeszcze stabilna, a ponadto były trudności z
identyfikacją ofiar. Oprawą pogrzebu na koszt państwa zajął się specjalny
komitet, a za organizację odpowiadał lekarz płk Łubieński. W końcowym meldunku
raportował, że w chwili otrzymania rozkazu o pogrzebie w kostnicach i
prosektoriach zastał 302 ciała, w tym 97 nierozpoznanych lub rozpoznanych
błędnie. Wykazy poległych żołnierzy ustalano na podstawie nazwisk wypisanych
chemicznym ołówkiem na podszewce mundurów. Mundury te często były wyprane. „Naskutek dorywczej pomocy samarytańskiej
publiczności odwożono zwłoki do kostnic bez ustalenia tożsamości” – pisał
Łubieński. Tu kłania się Smoleńsk jak ujadają ze źle rozpoznano zwłoki.
Dochodziło też do kradzieży dokumentów osobistych ofiar przez „męty społeczne”. By zidentyfikować ofiary, wykonano fotografie nierozpoznanych zwłok i wystawiono je na widok publiczny.
W trzy dni po pogrzebie ekshumowano i ponownie sfotografowano 42 nierozpoznane wcześniej ciała. Ekshumowano też i pochowano na katolickim cmentarzu ciało por. Bartłomieja Balbierza, omyłkowo wydane towarzystwu Ostatnia Posługa w celu pochowania z innymi 20 ofiarami.
.
Z uwagi na wielką ilość potrzebnych trumien żołnierskich uzyskano prawo
rekwizycji przez Komisariat Rządu trumien w poszczególnych zakładach. Na każdym z grobów postawiony jest krzyż dębowy 
Groby umyślnie pokrywane są darniną i tworzyć będą całość, jako kwatera poległych w dniach od 12–15 maja” – meldował przełożonym płk Łubieński. Zakupił 214 trumien, ale wiele dostarczyły też rodziny cywilnych ofiar bądź swych bliskich
pochowały całkowicie na swój koszt.
Zestawienie statystyczne strat w ludziach w czasie od dnia 12 do
15 maja 1926 r.”. Po stronie marszałka doliczono się 366 poszkodowanych
wojskowych (107 poległo), a po stronie rządowej – 354 poszkodowanych (98
poległo). Nie rozpoznano ciał 10 wojskowych, ponadto zginęły 164 osoby cywilne
i 314 odniosło rany.
Sądząc można ze komisja gen. Żeligowskiego zapewne nie uwzględniła też samobójstwa dowódcy pułku z Chełma, śmiertelnych ofiar zamieszek, do których doszło w Łodzi i Radzyminie, czy śmierci od niewybuchu majstra fabryki żelazobetonu w ogrodzie przy ul. Filtrowej 30. W 1926 r. liczba mieszkańców Warszawy wynosiła 1, 01 mln.
W 2016 roku była okrągła 90 rocznica zamachu i śmierć marszałka .  P.Szydło wczesnym rankiem złożyła kwiaty w MEDIACH  CISZ   ANI ME ANI BE NA TEMAT TEJ ZBRODNI .GDY JEST ROCZNICA STANU WOJENNEGO MIESIĄC WCZEŚNIEJ  MEDIA I POLITYCY UJADAJĄ .

Zamiast hołdu ofiarom zamachu majowego –był  Rok Piłsudskiego..

 Na zapomogi na rzecz poszkodowanych osób (m.in. dla wdów i
sierot) wyasygnowano 400 tys. zł. Za śmierć żywiciela rodzina otrzymywała 500
zł, za śmierć innych bliskich – 100 zł. Cywile mieli problemy z rekompensatami
za szkody materialne. Władze obawiały się, że wiele osób na koszt rządu będzie
odnawiać potrzaskane pociskami fasady domów, od dawna już wymagające remontu.
Wszytki wiadomości ukazujące się w gazetach były pod kontrolą  cenzury. Zaostrzono rygory
publikacji. Bardzo często dochodziło do konfiskat całego nakładu bądź też
ukazywały się one z białymi plamami po zdjętych fragmentach artykułów.
Ingerencje dotknęły nawet relacji z pogrzebu ofiar.
Usuwano informację, że 17 maja podczas mszy żałobnej w katedrze polowej ksiądz legionista Józef Panaś zerwał z piersi swej ordery, w tym Order Virtuti Militarni, i rzucił je pod nogi gen. Gustawa Orlicz Dreszera jednego z przywódców zamachu, z okrzykiem: „Zrzucam je, bo palą me piersi!”. Raczej nie ingerowano w treść nekrologów, w których znajdziemy sporo słów o śmierci od „polskiej” kuli, w obronie konstytucji czy o wierności złożonej przysiędze. Polska zmierzała w stronę rządów autorytarnych, by nie powiedzieć dyktatorskich, a Piłsudski, zadowalając się teką ministra spraw wojskowych, poniekąd z tylnego fotela, sterował państwem. Podobnie jak KACZYŃSKI z tą różnicą ze jest szeregowym posłem i zadowolił się teką prezesa P i S tamten miał kasztankę on ma kota ..
Czystki objęły wielu generałów i kilkuset innych oficerów, głównie przeciwników Marszałka. Odwołano większość wojewodów i wielu starostów. Na zwolnione stanowiska zaczęła lokowano legionistów marszałka. Wkrótce także socjaliści komuniści przekonali się, że był to  błąd  majowy” opowiedzenie się za Piłsudskim . 
Szukano haków na generałów czy posłów, których można by  skazać za korupcję. Nic nie dało wielomiesięczne przetrzymywanie kilku generałów w wileńskim więzieniu, a wiele do myślenia dało tajemnicze zniknięcie gen. Włodzimierza Zagórskiego i przedwczesny zgon gen. Tadeusza Rozwadowskiego – głównych przeciwników Piłsudskiego w niedawnym zamachu. Dalej były uwięzienia przywódców opozycji w twierdzy brzeskiej i ich proces.  Narastał wspierany przez państwo kult Marszałka.          Dzisiaj w III RP za  rządów Jarosława Kaczyńskiego mamy kult Lecha Kaczyńskiego i pomniki powstają jak grzyby po deszczu. 
                          
Jarosław Kaczyński w tle marszałek . 


 Nasiliły się złośliwe komentarze w prasie na temat marszałka.
12 maja 1935 r., w 68 roku swego życia, Piłsudski mógł w „Polsce Zbrojnej” przeczytać wiersz o sobie pt. „Pikieliszki”, z końcową strofą: „Dzisiaj w Rypinie odsłoniętom pięćdziesiąty mój pomnik…”. Wieczorem o godz. 20.45  Dziadek zmarł, akurat w dniu, w którym wypadała dziewiąta rocznica zamachu majowego, a o którym w zasadzie pamiętały tylko rodziny ofiar. Już wtedy, poza mszami w ich intencji, zamachu nie upamiętniano, wypierając informacje o nim nawet ze szkolnych programów.  Ta zbrodnia do dnia dzisiejszego nie rozliczona.
Aby nie było żartów z marszałka .7 kwietnia 1938 r. Sejm jednomyślnie uchwalił "Ustawę o ochronie imienia Józefa Piłsudskiego, pierwszego Marszałka Polski", przewidującą karę do 5 lat więzienia za uwłaczanie pamięci zmarłego.
 https://pl.wikipedia.org/wiki/Ustawa_o_ochronie_Imienia_J%C3%B3zefa_Pi%C5%82sudskiego
W III RP Prawica miała czelność włóczyć po sądach gen,Jaruzelskiego za stan wojenny.
PAP donosi
Sędzia sporządziła pisemne uzasadnienie wyroku ze stycznia br., który uznał, że stan wojenny nielegalnie wprowadziła tajna grupa przestępcza pod wodzą gen. Wojciecha Jaruzelskiego... 
Sędzia Jethon mówiła w ustnym uzasadnieniu wyroku, że w przypadku oskarżonych ws. stanu wojennego spełniono wszystkie znamiona „związku przestępczego”, bo kodeks karny przewiduje sankcje dla każdego związku przestępczego – „niezależnie od tego, czy się jest zwykłym obywatelem, czy wysokim funkcjonariuszem”. Mam pytanie zamach majowy był związkiem przetęmpczym czy nie….Pani sędzio  chciałbym  dostać odpowiedz/


Trybunał Konstytucyjny najwyraźniej pozazdrościł IPN, który sięga swoimi śledztwami w zamierzchłą przeszłość, i postanowił badać stan prawny w myśl stalinowskiej konstytucji z 1952 r. Pierwszym osiągnięciem jest stwierdzenie, że wprowadzenie stanu wojennego było nielegalne w świetle tamtej konstytucji.  To mam pytanie szanowny trybunale czy Zamach Majowy był legalny czy nie.   Dzisiaj jest walka o sady o trybunał -to jak to jest - są trupy  DEMOKRATYCZNE te dobre i są Trupy te złe z PRL...........

http://okres-prl.blog.onet.pl/2016/02/22/od-nowa-wojna-polsko-jak-rodzil-sie-stan-wojenny-od-26-lat-wredne-ujadanie-an-sluzby-specjalne/
Czy kiedyś IPN ,Sąd Trybunał Konstytucyjny wyjaśni ta kwestię bo nie powinno być przedawnienia tej zbrodni.z 1926 r.
Początki majowej amnezji u piłsudczyków dostrzec można już w 1927 r., o czym świadczą losy pomnika poległych żołnierzy z 10 pp z Łowicza. Z pułków walczących po stronie rządu złożył on największą daninę krwi. Ze 198 żołnierzy, którzy dotarli do Warszawy, zginął lub rany odniósł,co czwarty.
Ciał poległych żołnierzy rodzinom nie odsyłano. Zwycięskie władze obawiały się reperkusji dwustu pochówków w całej Polsce i wojskowe ofiary zamachu, w tym i łowiczan, pochowano na Powązkach w zbiorowej kwaterze.
W 10 miesięcy po zamachu koledzy poległych żołnierzy z 10 pp. postanowili uczcić ich pamięć poprzez wydzielenie dla nich na Powązkach odrębnej pułkowej kwatery z pomnikiem z piaskowca. Okoliczności jego powstania w „Rocznikach
Łowickich” opisała Maria Bobowska-Kowalska, córka por. Zygmunta Bobowskiego,
wykonawcy decyzji oficerskiego zebrania 
14 marca z plutonem
pionierów, pod nadzorem grabarza, przeprowadził ekshumację i powtórny pochówek poległych, tuż obok zbiorowej kwatery. Postawiono pomnik.
Poprzedniego dnia pomnik na Powązkach miał być poświęcony. Nie doszło do tego, choć z Łowicza przejechał pluton honorowy z orkiestrą oraz delegacja oficerów i podoficerów. Według „Gazety Warszawskiej Porannej”, władzom nie spodobała się dewiza wykuta na pomniku nad nazwiskami 13 poległych: „Pierwszym obowiązkiem żołnierza jest niezłomne dochowanie wierności ślubowanej w przysiędze wojskowej”, nawiązująca do słów wypowiedzianych w dniu zamachu przez prezydenta Wojciechowskiego.
Po nabożeństwie, kiedy miano święcić pomnik, na cmentarzu zjawili się dwaj żandarmi, którzy zabronili święcenia ks. Krygierowi. A kiedy władze kościelne, rodziny i koledzy poległych interweniowali w Ministerstwie Spraw Wojskowych, przybyli dwaj oficerowie z kubełkami farby i kitem zamazali górę pomnika. „Zostawili nazwiska i teraz dopiero wolno nagrobek poświęcić – pisała „GWP”. – Tu już naprawdę słów brakuje (…). Nienawiść do tych, co w przysięgę wierzyli i przysięgi dochowali, ściga ich jeszcze za grobem”.

Co wam to przypomina  lekcja  historii odrobiona przez Kaczyńskiego -dewastacja pomników bo to komusze. w PRL nie niszczono pomników.


Pomnik żołnierzy 10 pp. stoi do dziś w narożniku kwatery B20 na powązkowskim cmentarzu

Jest obecnie płyta z napisem „Żołnierzom Wojska Polskiego poległym w walkach w dniach 12–14 maja 1926 r.” i „W jedną ziemię wsiąkła krew nasza, ziemię jednym i drugim jednakowo drogą, przez obie strony jednakowo umiłowaną”.powstała za czasów PRL..
Pozostałe groby ..

Dziś, po upływie ponad 90 lat  od tamtych tragicznych wydarzeń, w obliczu nachalnego i obłudnego zarazem idealizowania przez prawicowe środowiska polityczne okresu Drugiej Rzeczypospolitej, nie wolno współczesnej lewicy dopuścić do wymazania z pamięci historycznej Polaków ofiar sanacyjnego reżimu.

materiały

p/s 
 Gdy opisują zakręty w PRL -np.Pacyfikacja kopalni „Wujek” – największa zbrodnia stanu wojennego .. zginęło 9 górników ..Ale gdy podobne tematy z okresu II RP ,, Zamieszki krakowskie 1923 r.." ..Zginęło wówczas 15 robotników, 3 cywilów niebiorących udział w walkach oraz 14 żołnierzy.https://gazda110.blogspot.com/.../wstydliwe-mogiy-ii-rp... Dziś mało kto pamięta, że w II RP wojsko i policja również strzelało do obywateli. STAN WOJENNY rozliczano gen. Jaruzelskiego do samej śmierci i dalej sie rozlicza ..Zbrodnia nie rozliczona -Zamach majowy 1926 r . ZAMACH ZAMACH Zamach takie se tyt. ale w tym zamachu zginęło 400 ludzi w tym 1500 rannych ..Zamach zamach tu jest cala tragedia naszej POLITYKI ZAKŁAMANIA sa twe gorsze trupy robotników z II RP i te lepsze z OKRESU PRL - ZAMACH „Zestawienie statystyczne strat w ludziach w czasie od dnia 12 do
15 maja 1926 r.”. Po stronie marszałka doliczono się 366 poszkodowanych
wojskowych (107 poległo), a po stronie rządowej – 354 poszkodowanych (98
poległo). Nie rozpoznano ciał 10 wojskowych, ponadto zginęły 164 osoby cywilne
i 314 odniosło rany. ALE OZNAKOWANO TYT ZAMACH NIE ZBRODNIA TYLKO Zamach tego w III RP nie UCZĄ ..

Sprawy które dalej są kością niezgody ….Historia tego nie uczą w szkole…


Rok 1938 Wołyń    
malinowski

Wojna Polsko bolszewicka  POLSKA NAPADŁA  NIE  ROSJA>>>>>>>>>>>>

25 kwietnia 1919 roku Józef Piłsudski bez konsultacji i zgody sejmu zaatakował Rosje bolszewicką oraz wplątał słabą odradzającą się Polskę w wojnę, która mogła doprowadzić do likwidacji Polski i przyłączenia ziem polskich do komunistycznego imperium. Polacy byli przeciwni ekspansji na wschód i osłabianiu odradzającego się państwa. Piłsudski rozkazał inwazje na ZSRR, pomimo że polska armia nie posiadała: wywiadu, łączności. Sam Piłsudski nie maił ściśle określonych celów ani pełnej kontroli nad armią, rozpoczął atak nie informując sztabu generalnego i przejmując osobiste dowodzenie nad tysiąc kilometrowym frontem. Podjęcie tak odważnych decyzji ułatwiło mu zapewne nie posiadanie żadnego wykształcenia wojskowego. Rosjanie w pierwszej chwili bez walki wycofali się z Kijowa, potem nastąpił sowiecki kontratak i histeryczny odwrót Polaków (polskie odziały nie miały ze sobą żadnej łączności, w polskiej armii zapanował chaos).
 W armii przeprowadzono czystkę. Dotychczasowa wykształcona kadra została przez piłsudczyków usunięta z armii, uwięziona lub wymordowana. Miejsce wykształconej kadry zajęli piłsudczycy bez wykształcenia. Piłsudski zlikwidował Akademie Wyższych Studiów Wojskowych (piłsudczycy nie mieli żadnego wykształcenia, więc nie byli zainteresowani istnieniem szkoły oferującej wyższe wykształcenie). Wyższa Szkoła Wojskowa straciła swoją niezależność, ograniczono jej program, zlikwidowano w niej przedmioty ogólne, zapewniono piłsudczykom przyjęcia bez egzaminów i ukończenie szkoły bez zaliczania przedmiotów, usunięto wykładowców, którzy nie chcieli promować niewykształconych piłsudczyków.
 Generał Zagórski (bohater 1920 roku) po zamachu majowym został został zabity przez piłsudczyków (przed śmiecia był torturowany w lokalu Strzelca), przyczyną mordu było posiadanie przez niego dowodów współpracy Piłsudskiego z wywiadem niemieckim.Sanacja albo zakazywała o nim wspominać albo go szkalowała. Inni przeciwnicy sanacji byli przez piłsudczyków mordowani w Forcie Legionów.
 Osadnictwo wojskowe na kresach II RP
 Ustawa o przejęciu na własność Państwa ziemi, – jako łup wojenny w niektórych powiatach Rzeczypospolitej Polskiej dotyczyła ziem w powiatach kresowych, które należały poprzednio do rosyjskiego skarbu i rodziny carskiej, dóbr duchownych i klasztornych, opuszczonych przez ziemian dóbr prywatnych, a także gruntów pochodzących z parcelacji wielkich polskich folwarków. Były to głównie ziemie leżące w powiatach województwa wołyńskiego: włodzimierskim, kowelskim, łuckim, rówieńskim, dubieńskim, warneńskim, krzemienieckim
Czyli dokonano grabieży ziem, które nie należały do Polski.
Ustawa o nadaniu ziemi żołnierzom Wojska Polskiego6 zapowiadała bezpłatne nadania ziem, uzyskanych na mocy poprzedniej ustawy, szczególnie zasłużonym żołnierzom Wojska Polskiego, ochotnikom, którzy odbyli służbę frontową oraz inwalidom (art. 2). Pozostali inwalidzi i żołnierze mogli otrzymać ziemię odpłatnie (art. 3). Powierzchnia nadanej jednemu żołnierzowi działki nie mogła przekraczać 45 ha (art. 5) . Na cel osadnictwa wojskowego przekazano sprzęty pochodzące z demobilu wojskowego i materiały budowlane, przeznaczono też pewną kwotę pieniędzy na kredyty dla żołnierzy (art. 8) . Osadnicy mieli rozpocząć spłatę należności za ziemię po 5 latach od rozpoczęcia użytkowania. Wysokość opłat wynosiła od 30 do 100 kg żyta za hektar rocznie, wnoszonych w gotówce na rzecz Państwa

Przybyli na Wołyń żołnierze nie spotkali się z życzliwością tamtejszego społeczeń­stwa, zarówno polskiego jak i ukraińskiego. Ziemianie wołyńscy, oficjalnie akceptują­c ideę osadnictwa, w lutym 1921 r. podpisali wraz z pięcioma innymi organizacjami ziemiańskimi oświadczenie krytykujące ustawy z 17 grudnia 1920 r.12, a w drugiej połowie 1921 r. niepochlebną opinię o osadnikach wydał w swojej broszurze prezes Związku Ziemian Wołynia, Karol Waligórski. Jego zdaniem osadnicy już zdążyli skompromitować się zarówno pod względem gospodarczym i politycznym, toteż uwa­żał, że bardziej efektywnym na Kresach byłby nie żołnierz, lecz „włościanin-kolonista polski”13. Wręcz wrogi stosunek okazywali Ukraińcy, którzy mieli nadzieję, że rosyjskie i opuszczone ziemie, przekazane żołnierzom, w taki czy inny sposób przejdą w ich ręce w ramach reformy rolnej. Na dodatek przejmowanie ziemi przez Peny odbywa­ło się często chaotycznie i bez zachowania prawa. Nadawano osadnikom ziemie serwitutowe, co pozbawiało okolicznych drobnych rolników takich podstawowych praw, jak korzystanie z dworskich łąk czy zbiór drewna w lasach. Łatwo się domyśleć, że poszkodowani skupiali swoje pretensje na osadnikach. Z drugiej strony zdarzały się także wypadki samowolnego przejmowania ziemi przez żołnierzy, co również doprowadzało do konfliktów z miejscową ludnością. W Jezioranach Szlacheckich w pow. łuckim porosyjski majątek został rozparcelowany między żołnierzy z pominięciem pracowników folwarcznych, którzy przenieśli się do jednego z czworaków. Stamtąd jednak wyrzucili ich żołnierze, choć ziemia, na której ten czworak stał przeznaczona była pod budowę domu ludowego.
Tereny te w większości (68%) zamieszkiwała ludność ukraińska – 1 418 300 osób, z czego 40 600 w miastach, 1 377 700 na wsi. Drugą narodowością pod względem liczebności byli tam Polacy (16,6%) – 346 600 osób, z czego w miastach 69 500, na wsi 277 100, następnie Żydzi (9,9%) i inne niewielkie grupy narodowościowe9 . Województwo było podzielone na 11 powiatów z 22 miastami, 103 gminy wiejskie oraz 2743 gromady wiejskie (sołectwa).
Pierwsze grupy przybyły na Kresy wiosną 1921 roku. Organizowano ich w tzw. kolumny robocze przybywające na tereny pozbawione jakiejkolwiek infrastruktury – dróg, kolei, szkół, kościołów czy urzędów. Rząd nie zapewniał osadnikom budynków mieszkalnych, narzędzi i sprzętu czy inwentarza do gospodarstwa. Ziemie zagospodarowywano najczęściej dzięki wysoko oprocentowanym pożyczkom komercyjnym.
Akcja osadnictwa trwała od 1920 do 1923 roku, napotykając znaczne trudności finansowe i polityczne. W rezultacie z 99 153 podań tylko 7345 zostało rozpatrzonych pozytywnie; żołnierze i ochotnicy otrzymali 1331,46 km. Na mniejszą skalę proces ten został wznowiony po przewrocie majowym, ale został znowu wstrzymany po kilku latach.
Najczęściej wybieranym przez wojskowych osadników rejonem był Wołyń, co w połączeniu z odczuwanym przez Ukraińców głodem ziemi i parcelacją wielkich, ponad 400 hektarowych majątków, stało się początkiem pierwszych starć,
Józef Piłsudski wyraził publicznie swoje poglądy na temat polityki kresowej już w styczniu 1920 r. w Równem, w czasie wizytacji Frontu Wołyńskiego. W wystąpieniu do przedstawicieli ziemi wołyńskiej powiedział:, „Kiedy mówimy o kresach, to musimy zdać sobie sprawę z tego, co to są kresy. Kresy, to zetknięcie się jednego narodu z innym, jednej kultury z drugą, jednego wychowania z innem. Dlatego też najtrudniejszą zawsze jest wszelkiej polityki kresowej umiejętnością, zdobyć silny, mocny szacunek dla władzy jawnej.  Na całym świecie polityka kresowa podobna jest do tej, jakiej my byliśmy obiektem. Nie znam innej polityki kresowej, jak polityka poniżenia i ucisku, której hasłem jest: »Biada zwyciężonym! Jeżeli na całym świecie panuje nieuczciwość w polityce kresowej, ja chciałbym, by nasza polityka kresowa była polityką uczciwą. Józef Piłsudski był zwolennikiem polityki asymilacji państwowej, nie narodowościowej, jednak pomimo całej sympatii do Ukraińców zabrakło mu konsekwencji w jej wprowadzaniu. W 1928 r. wojewodą wołyńskim został, wyznaczony przez marszałka, Henryk Józewski, który przygotował tzw. tezy wołyńskie, czyli wytyczne dla polskiej polityki wobec ludności ukraińskiej. Proponował on wprowadzenie na Wołyniu innej polityki narodowościowej niż w Galicji, ponieważ na Wołyniu istniało wiele obszarów konfliktu. Józewski zaproponował odtworzenie granicy pomiędzy Wołyniem a Galicją Wschodnią, czyli tzw. kordonu Sokala, aby utrudnić przenikanie wpływów nacjonalistycznych z Małopolski Wschodniej. Uważał, że ludność ukraińską powinno się różnymi metodami pozyskiwać dla spraw państwa polskiego. W zamian za lojalność wobec państwa, można było według niego np. dopuścić używanie języka ukraińskiego w administracji publicznej lub propagować ukraińską kulturę. Z ukraińskiego punktu widzenia było to zbyt mało. W praktyce polityka Józewskiego polegała m.in. na wybieraniu z ruchu ukraińskiego ludzi najbardziej wartościowych i próbie ich asymilacji. Wszelkie inicjatywy narodowościowe podlegały kontroli administracyjnej, odstępstwo od za- łożeń kończyło się zazwyczaj rozwiązaniem organizacji, a nawet policyjnymi represjami. Próba wprowadzenia nowej polityki wobec mniejszości ukraińskiej napotkała silny opór endecji, kresowej administracji oraz polskich osadników. Mit spokojnego Wołynia miał mało wspólnego z codzienną rzeczywistością, pełną konfliktów.
Akcja rewindykacji cerkwi prawosławnych w II Rzeczypospolitej
 Akcja rewindykacji cerkwi prawosławnych w II Rzeczypospolitej, prowadzona była przez kolejne rządy państwa polskiego w latach 1919–1939. Wyróżnia się kilka faz tej akcji w latach: 1919–1924, 1929–1934, 1937–1938.
174143
Niszczenie cerkwi
 W tym okresie doszło do spontanicznych działań lokalnych społeczności rzymskokatolickich mających na celu przejmowanie cerkwi prawosławnych na własny użytek bądź ich zamknięcie lub zniszczenie[9]. Taka postawa była reakcją na wcześniejszą politykę władz carskich, które traktowały budowę nowych cerkwi, jako element polityki rusyfikacyjnej i nierzadko wznosiły je nawet na obszarach, gdzie nie było takiej potrzeby, lub zupełnie świadomie wznosiły cerkwie-symbole panowania rosyjskiego[
 Specyficzną cechą pierwszej fali rewindykacji było również niszczenie cerkwi-symboli, wznoszonych przez carat dla zaakcentowania rosyjskiej władzy na ziemiach polskich lub dla upamiętnienia ważnych z jej punktu widzenia wydarzeń, takich jak Sobór św. Aleksandra Newskiego w Warszawie czy cerkwi Cyryla (upamiętniająca likwidację unickiej diecezji chełmskiej Działo się to zarówno zupełnie spontanicznie, jak i (w wypadku soboru na placu Saskim) po dłuższych dyskusjach na szczeblu rządowy Z takich powodów rozebrane zostały cerkwie w Augustowie, Aleksandrowie Kujawskim Janowie Lubelskim, Jędrzejowie, Kaliszu, Kolnie Lublinie Skierniewicach, Słupcy, Sosnowcu, Stanisławowie, Suwałkach, Tomaszowie Mazowieckim, Warszawie (6 obiektów), Włocławku i innych miejscowościachCzęść tych obiektów, które nie trafiły w Ręce katolików, została zaadaptowana na cele niereligijne, np. w dawnej cerkwi w Ostrołęce urządzony został skup złomu, w Skierniewicach magazyn zbożowy


Według szacunków ministerstwa w 1914 na ziemiach polskich funkcjonowało 630 cerkwi zlokalizowanych w dawnych obiektach unickich oraz 240 powstałych poprzez zajmowanie kościołów rzymskokatolickich. W toku akcji rewindykacyjnej katolicy przejęli 175 cerkwi pierwotnie unickich
Burzenie cerkwi w 1929
. Tym razem akcja spotkała się z ostrym protestem prawosławnych społeczności, ukraińskiej reprezentacji parlamentarnej oraz samej hierarchii prawosławnej
Ostatecznie zdecydowana postawa prawosławnych sprawiła, że zniszczono ich mniej niż pierwotnie zakładano, bowiem 23 cerkwi.
Bilans akcji w chełmskim
Ten sam dokument podaje, że w toku działań zniszczonych zostało 91 cerkwi, 26 domów modlitewnych oraz 10 kaplic Źródła podaja ze w okresie od 1919r do 1939r w II RP rewindykacja cerkwi to około 300
Działania na Wołyniu
W grudniu 1937 na Wołyniu wbrew opinii wojewody Henryka Józewskiego rozpoczęto akcję przymusowych konwersji lokalnych społeczności na rzymski katolicyzm, co uzasadniano potrzebą powrotu do polskości osób zruszczonych w epoce zaborów. Pierwszą miejscowością, w której przeprowadzono akcję, były Hrynki, gdzie oddział Korpusu Ochrony Pogranicza, po znieważeniu przez mieszkańców wsi portretów dostojników państwowych, odebrał dokumenty 40 chłopom, zabronił mieszkańcom opuszczania Hrynek po zachodzie słońca i otoczył wieś. Rezultatem końcowym tych działań było przejście z prawosławia na katolicyzm 572 chłopów. Podobnymi metodami „nawrócono” na Wołyniu do 1939 10 tys. osób
W 1929 r. powstała Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, (OUN), która odpowiadała na politykę rządu akcjami sabotażu i terrorem, mordując polskich polityków i ukraińskich ugodowców. Ich ofiarami stali się m.in. Bronisław Piracki i Tadeusz Hołówko, zwolennicy kompromisu z umiarkowanymi kręgami polityków ukraińskich. W odwecie rząd polski przeprowadzał pacyfikacje i akcje represyjne.
Pacyfikację przeprowadzano w ten sposób, że najpierw otaczano wieś, następnie wzywano sołtysa lub wójta. Informowano go o celu działań i żądano wydania ukrywanej broni oraz materiałów wybuchowych. Wszyscy mieszkańcy musieli pozostać w swoich zabudowaniach. Potem u osób podejrzanych przeprowadzano rewizję połączoną z zrywaniem podłóg i poszycia dachów. Przy okazji demolowano pomieszczenia i niszczono mienie, w tym również artykuły spożywczeW razie odmowy wydania kluczy wyłamywano zamki i drzwi.
17098533_1246895425346453_570187979267729242_n1920 r
kara chłosty na dla chłopa Ukraińskiego
Podczas rewizji stosowano przemoc fizyczną, i karę publicznej chłosty. Dodatkową karą było nakładanie na wsie kontrybucji i kwaterowanie we wsiach szwadronów kawalerii, które mieszkańcy musieli utrzymywać.
Proszę sobie wyobrazić skale tych pacyfikacji.
W województwie lwowskim: policyjna – 206 miejscowości w 9 powiatach, wojskowa – 78 miejscowości w 8 powiatach
W województwie stanisławowskim: policyjna – 56 miejscowości w 2 powiatach, wojskowa – 33 miejscowości w 1 powiecie
w województwie tarnopolskim: policyjna – 63 miejscowości w 4 powiatach, wojskowa – 57 miejscowości w 5 powiatach
Wieś musiała utrzymywać wojsko podczas pacyfikacji.
Po śmierci Józefa Piłsudskiego zabrakło poparcia dla koncepcji, którą próbował wprowadzać Józewski. Działalność OUN stanowiła zachętę dla śmielszych działań endeckich i podobnych im orientacji politycznych. Polacy stanęli w obliczu prężnego nacjonalizmu ukraińskiego. Polityka narodowościowa prowadzona przez polski rząd na Wołyniu po śmierci Piłsudskiego była niezgodna z jego poglądami Marszałek Edward Rydz-Śmigły, minister spraw wojskowych gen. Tadeusz Kasprzycki i wielu innych przedstawicieli administracji państwowej akceptowało politykę tzw. wzmacniania polszczyzny na kresach, podpierając swoje zdanie raportami mówiącymi o rzekomym wynaradawianiu się polskich osadników.
Ta polityka kresowa spowodowała po latach zebrała tak krwawe żniwo.
Ludobójstwo na Wołyniu było to pokłosie postępowania władz II RP do ludności tubylczej.
Mimo tych olbrzymich trudności pogłębionych jeszcze kryzysem ekonomicznym, w rodzinach osadniczych w końcu lat trzydziestych mieszkało już kilkadziesiąt tysięcy osób i kilkunastu tysiącach osad.
Tragiczny kres osadnictwa wojskowego na Kresach Wschodnich rozpoczął się 17 września 1939 r., w kiedy wojska radzieckie zajęły te tereny.  Finałem akcji była decyzja władz radzieckich z 10 lutego 1940 r. o deportowaniu osadników i ich rodzin na Syberię oraz do północnych regionów Związku Radzieckiego.
Mamy rok 1938
30 września minister Beck zwrócił się nawet do hitlerowskich Niemiec z pytaniem, czy w razie wybuchu wojny polsko-czeskiej III Rzesza zajmie życzliwe wobec Polski stanowisko, na co minister Ribbentrop odpowiedział pozytywnie.
10 października 1938 r. w Boguminie doszło do oficjalnego spotkania oficerów polskich i niemieckich, którzy w atmosferze wzajemnych uprzejmości i komplementów kończyli I rozbiór Czechosłowacji.
Nigdy w 20-leciu międzywojennym II Rzeczpospolita nie miała tak złej opinii – była nazywana m.in. szakalem, sępem na smyczy Hitlera…
W Ostrawie mimo zaadaptowania na przytułki publicznych i prywatnych budynków i lokali stale brakowało miejsc dla wygnańców z Zaolzia. Chociaż część odesłano w głąb kraju, wielu długo koczowało w 60 wagonach kolejowych stojących na stacji Moravská Ostrava-Přívoz. Jedną z licznych masowych akcji wysiedleń rodzin czeskich przeprowadzono wyjątkowo perfidnie dokładnie w Wigilię 1938 r. Obraz kolumny wygnańców wkraczającej w wigilijny wieczór na ostrawski rynek na długo pozostał w pamięci świadków.
Polecam cały art.
Po II wojnie światowej –odzyskanie ziem na zachodzie opłaciła się mimo ze, niosło z sobą krzywdę, dramaty i tragedie wielu ludzi i ich rodzin, ale ostatecznie wymiana ludności stworzyła Polsce pierwszy raz teraz i na przyszłość możliwość ułożenia bezkonfliktowych stosunków z sąsiadami – Litwą, Ukrainą, Białorusią, Rosją. I to jest najważniejsze. Trzeba patrzeć na ład polityczny w Europie nie tylko przez pryzmat tego, że się jest Polakiem Z perspektywy ostatnich lat przez 45 lat POLSKI RZECZYPOSPOLITEJ LUDOWEJ była to normalizacja stosunków z sąsiadami. W III RP zaprzepaszcza się ten 45 letni okres odgrzewając niesnaski, pomiędzy sąsiadami.Politycy i historycy praktycznie nic nie zrobili, aby zakończyć okres wzajemnych niedomówień, nienawiści oraz wzajemnych uprzedzeń. Polscy politycy nie dorastają do współczesnego świata i dalej żyją mitami, które stają prawdą. Nie potrafimy przyznać się do popełnionych błędów.

To nawet podczas okupacji Niemcy nie niszczyli kościołów..

KOLEJNA TARGOWICA

Maria Drabik 19 września o 09:29  ·  Targowica to był mały pryszcz! Duda właśnie podpisał pakt o agre...