niedziela, 27 maja 2018

Odszukałem nie dokończony art.ODPRAWA POSŁÓW POLSKICH

 Pozwiolilem sobie fragmenty przedrukować

  Radio ZET zwróciło się we wtorek do swych słuchaczy z prośbą o wypowiedzi w sprawie odpraw dla tych parlamentarzystów minionej kadencji, którzy nie zostali wybrani ponownie. Art. 39 ust. 1 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora stanowi: Posłowi i senatorowi w związku z zakończeniem kadencji przysługuje odprawa  parlamentarna w wysokości trzech uposażeń. Odprawa nie przysługuje, jeżeli poseł lub senator został wybrany na następną kadencję.  Miesięczne uposażenie posła w mijającej kadencji to 9892,30 zł. Brutto i odprawa, będąca jego trzykrotnością, wyniosła 29 676,90 zł. Też brutto. Poza uposażeniem parlamentarzyści otrzymywali wolną od podatku dietę w wysokości 2473,08 zł., która nie jest jednak brana pod uwagę przy naliczaniu odprawy?
    Kilka wypowiedzi słuchaczy ..  Radia ZET w tej sprawie. Wyobrażenie o ich temperaturze daje opinia jednego z nich, który wyraził oburzenie tak wysoką gratyfikacją  oświadczając, że nic nie robili tylko …………. W stołki. Słowa te można uznać za średnią wypowiadanych ocen, bo zdarzały się ostrzejsze i chyba dlatego ankieta trwała dość krótko.

I dalej autor napisał..
  Przypomniałem sobie aurę wokół tzw. ustawy dezubekizacyjnej, która drastycznie cięła emerytury takim jak ja, uchwalonej przez posłów i senatorów ubiegłej kadencji z pogwałceniem podstawowych norm prawa. Poprzedzała ją kampania podłych kłamstw na temat wysokości tych świadczeń, a kłamstwa te chętnie odbierane były w szerokich kręgach społeczeństwa jako najprawdziwsza prawda. Prócz gotowych wynajmować swe gęby i pióra pismaków, rozpowszechniali je nierzadko senatorowie i posłowie.
   Dzisiaj niektóre media półgębkiem wprawdzie, dostarczają jednak prawdziwych informacji o wysokości świadczeń parlamentarzystów, a stopień agresywności ocen tych rewelacji jest podobny. Sądzę, że decydują o tym głównie dwa czynniki. Pierwszym jest zapewne  bieda licznych rzesz społeczeństwa oraz powiązane z nią, głęboko osadzone duszach Polaków i chyba narastające poczucie niesprawiedliwości. Cytuję za Wirtualną Polską fragment artykułu Jana Kalińskiego – redaktora serwisów ekonomicznych tego portalu: Zwykły śmiertelnik, którego obejmą zwolnienia grupowe lub którego stanowisko zostanie zlikwidowane, zgodnie z prawem pracy może liczyć na odprawę. Jeśli przepracował 2 lata lub mniej, dostanie równowartość miesięcznego wynagrodzenia. Jeśli pracował od 2 do 8 lat, należy mu się dwukrotność miesięcznego wynagrodzenia. Dopiero po przepracowaniu ośmiu lat należą się nam 3 miesięczne pensje odprawy.

                   Dalej autor napisał …. Być może u podłoża oburzenia słuchaczy Radia ZET na wysokie odprawy parlamentarzystów poprzedniej kadencji, błyskają jednak iskierki świadomości, że teraz Polska nie tylko jest zaprzedawana, co kojarzyć należy z podporządkowywaniem się obcym siłom i z czego, jak się okazało, można się wyswobodzić, lecz także wyprzedawana.

      W 1944 r. nasz kraj wchodził w sferę władania Związku Radzieckiego na mocy jałtańskich i poczdamskich ustaleń wielkich mocarstw i nikt Polaków o zdanie nie pytał. Lecz sytuacja też szerokim konsultacjom społecznym nie sprzyjała, bo wciąż trwała wojna. Ponieważ miała nastąpić radykalna zmiana ustroju państwa, nowa władza zachowała przynajmniej  pozory przyzwoitości i w 1946 roku odbyło się referendum, w który postawiono 3 pytania:

– czy jesteś za zniesieniem senatu?
– czy chcesz utrwalenia w przyszłej konstytucji ustroju gospodarczego zaprowadzonego przez reformę rolną i unarodowienia podstawowych gałęzi gospodarki krajowej, z zachowaniem ustawowych uprawnień inicjatywy prywatnej?
– czy chcesz utrwalenia zachodnich granic na Bałtyku, Odrze i Nysie Łużyckiej?

Oczywiście wszechwładne dzisiaj ośrodki propagandowe z IPN na czele, uprawiające politykę historyczną, mają je za sfałszowane, powtarzam jednak: zachowano przynajmniej pozory.
              Wspaniale ujęte zapytanie….
 Po 1990 roku  też szykowano gruntowną zmianę systemu społeczno-politycznego, lecz nie przyszło tzw. demokratycznej władzy solidaruchów do głowy, by przeprowadzić podobną konsultację i zapytać Polaków:

 czy chcesz powrotu ustroju kapitalistycznego, likwidacji własności państwowej, w tym polskiego przemysłu ?
– czy jesteś za zwrotem wielkiej własności Kościołowi katolickiemu i innym dawnym właścicielom ?
– czy jesteś za umożliwieniem obcemu kapitałowi wykupu polskiej ziemi i zakładów przemysłowych ?
 Autor pyta…….
I tak doszło do kolejnego zaprzedania się Polski tyle tylko, że ze zmianą kierunku z wschodniego na zachodni, połączonego jednak ze sprzedażą tego co się ma. A jest to stan, z którego wyjścia już nie ma. Bo w tym systemie własność, bez względu na sposób jej zdobycia, jest święta.
                          Myślę ze ten art. jest wspaniałym odzwierciedleniem sytuacji jaka obecnie jest w Kraju nad Wisła…
   Idzie zima gaz drogi, prąd podobnie, młode wilczki z mediów zarabiają tysiące złotych. Politycy maja ciepłe posady jak wylecą z sejmu koledzy ich nie zostawia bez grosza.
     A ty szara maso jak masz kasę jakość przetrwasz kolejną zimę.Oj gorzej jak zastanie cię jakaś choroba wtedy będzie ciężko.
    Ciekaw jestem ilu w tej zimy zdechnie pod płotem bezdomnych.
           W tej III RP człowiek stał się przedmiotem a nie podmiotem jak to było w PRL.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

KOLEJNA TARGOWICA

Maria Drabik 19 września o 09:29  ·  Targowica to był mały pryszcz! Duda właśnie podpisał pakt o agre...